Historia, którą chcę opowiedzieć posługując się przykładami swoich rzeźb, obrazów i wrażeniami z własnego życia to historia drogi człowieka. To On jest głównym bohaterem mojej twórczej pracy. Wszystko co robię zawsze odnosi się do jego świata wewnętrznego, do jego psychiki.

Pojawienie się człowieka na ziemie było początkiem drogi, którą zaczął kroczyć. Nie sposób tutaj prześledzić setek czy też tysięcy lat, aby dokładnie krok po kroku opisać jak człowiek się rozwijał, co robił, jak rozwijał się jego wewnętrzny świat. Zresztą nie chodzi mi o historię, ale o drogę. Drogę rozumianą jako wędrówkę po wnętrzu człowieka.


Przykład opisowego stworzenia człowieka przez Boga przedstawiony w Księdze Rodzaju jak i mitologiczny opis oczekiwania na ogień Prometeusza, stawiają człowieka w bliskim związku ze Stwórcą. Bóg jako pierwszy artysta ceramik kształtuje glinę na swoje podobieństwo i nadaje jej kształt człowieka. A ogień Prometeusza utwardza materiał i daje światło. Powstaje mężczyzna i kobieta, Adam i Ewa.

(...) Poruszając się po szczęśliwej, dobrze wybranej drodze nie mógłbym ominąć jednego z najbardziej popularnych, a jakże ważnego i przejmującego tematu jakim jest macierzyństwo. Tematu, który niesie tyleż w sobie empiryzmu co tajemnicy. Zauważony i doceniony już w pierwszych hordach i grupach rodowych. Sięgając do sztuki prehistorycznej widzimy jak wielką rolę odgrywała wtedy magia płodności, która miała zapewnić przyrost potomstwa ludzkiego. Przedstawiana kobieta z wydobyciem cech macierzyństwa stawała się kultową rzeźbą, wyobrażeniem Wielkiej Matki, opiekunką ogniska domowego, bóstwem związanym z kultem płodności oraz z życiodajną ziemią rodzącą plony.

(...) Przez rzeźbę mogłem choćby na chwilę zbliżyć się do tej tajemnicy. Miałem wrażenie jakbym pod swoimi palcami czuł formę bardzo wypornego ciała, ciała, które potrafi przekazać i uformować następne życie.

Ceramika pomogła mi zbliżyć się do sztuki prymitywnej. Dała mi odczuć w tych krótkich chwilach tworzenia pewien komfort czystego umysłu nie zaprzątanego współczesną wiedzą i problemami dnia codziennego. Ceramika sama w sobie potrzebuje więcej czułości i wytrwałości. Tutaj nie wystarczy rzemieślnicze mistrzostwa, tutaj musi dominować fascynacja tworzywem, tworzywem zrodzonym z żywiołów ziemi i ognia.

(...) Każdy z nas ma jakiś cel do spełnienia na tej ziemi. Każdy idąc po swojej drodze może, a raczej powinien szukać prawdy, a prawda to dobro, dobro czynione drugiemu.

Moim celem i prawdą jest sztuka! Dziś tej prawdy usiłuję szukać właśnie w rzeźbie ceramicznej !

Stach Brach